Dożywotnia kara śmierci…

Kiedy podstarzałe dłonie
Pokryte licznymi plamami
Oszpecone przez artretyzm
Naznaczone upływem czasu
Szare, brzydkie, słabe
Obce

Z bezsilności upuszczą
Ostatnie rozpaczliwe pióro
Na tle śnieżnobiałej
Kartki powstanie jedynie
Czarny bezsensowny kleks
Ostatni ślad mojego
Panowania

Zostanę odnaleziona samotna
Opuszczona przez wszystkich
W jakimś bezosobowym
Obskurnym przydrożnym moteliku

Nikt nie zdoła
Poznać miażdżącej prawdy
O moim imieniu
Moim życiu
Skarbach

Ani powodzie ucieczki w nieznane…

dożywotnia kara śmierci

Ten wpis został opublikowany w kategorii życie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>