Nocne ptaszyny…

Możni Panowie w przyciasnych garniturach
Obwieszeni na pęczki złotem i sygnetami
Bezlitośnie przykleili na naszych twarzach sztuczny uśmiech
Przebrali w dziwaczne kuse sukieneczki
Zapletli urocze warkoczyki z różowymi kokardkami
Umalowali radosnymi tęczowymi farbkami
Zaopatrzyli w absurdalne dziecinne rekwizyty

Mające ukryć nieuchronny bieg czasu

Wpoili specyficzne zasady funkcjonowania ptaszarni
Kodeks, o którym nigdy nie pozwalali zapomnieć
Odebrali tożsamość, przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość
Zakopali marzenia o odzyskaniu wolności

Uzmysłowili okrutną zależność pomiędzy Panem a Towarem

Nauczono nas nie odmawiać przychodzącym
Nakazano bezgraniczną dyskrecję
Narzucono całkowitą uległość
Nałożono nam niezbywalne kajdany
Naznaczono dożywotnim piętnem poczucia niższości

I

Świadomości, że raz utraconej niewinności nikt nam już nie zwróci…

nocne ptaszyny

Ten wpis został opublikowany w kategorii życie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>